Włochy są krajem katolickim, a święta Bożego Narodzenia mają tam bardzo duże znaczenie. Jest to czas, który należy przeznaczyć rodzinie i spędzić na wspólnym biesiadowaniu.
We Włoszech święta Bożego Narodzenia obchodzi się podobnie jak w Polsce. Mamy wiele wspólnych zwyczajów z kilkoma niewielkimi różnicami, które wynikają z różnic regionalnych we Włoszech.

Vigilia i Natale
Okres świąteczny rozpoczyna się w wigilię – 24 grudnia. W wieczór wigilijny cała rodzina zasiada do uroczystej kolacji. Włosi ogólnie przywiązują bardzo dużą wagę do jedzenia, ale w wigilię i pierwszy dzień świąt dbają, aby potrawy były szczególnie wykwintne. W wigilię podobnie jak w Polsce spożywa się potrawy postne. Zgodnie z włoską tradycją podaje się 13 dań i składają się one głównie z ryb, owoców morza, duszonych warzyw, a to oczywiście w towarzystwie najróżniejszych rodzajów włoskiej pasty – czyli makaronu. Tu pojawiają się drobne różnice regionalne, bowiem każdy z nich ma swoje lokalne tradycje. Może to być spaghetti, tortellini, gnocchi, lasagne, ravioli i wiele innych rodzajów, których we Włoszech nie sposób zliczyć. Do tego serwuje się różnego rodzaju sosy i oczywiście nie może zabraknąć parmezanu i innych gatunków sera.

We Włoszech nie brakuje również słodkich specjałów. Do najbardziej znanych bożonarodzeniowych ciast należą Panettoni i Pandoro- są to babki z bakaliami przypominające te, które my spożywamy na Wielkanoc. Bardzo popularne są również pierniki, nugaty oraz marcepan.



Po kolacji wigilijnej Włosi lubią oddać się drobnym rozrywkom, takim jak gra w karty lub tombole. Obdarowują się również prezentami, chociaż w niektórych regionach podarunki czekają na rozpakowanie, aż Włosi wrócą z Paserki. Włosi podobnie jak my udają się o północy na Pasterkę. Po powrocie z kościoła jest czas na toasty.
Boże Narodzenie jest nie tylko dniem, w którym narodził się Jezus, ale także czasem zesłania na świat pokoju. Pierwszy dzień świąt, podobnie jak wigilia przeznaczony jest dla najbliższych. Całe rodziny ponownie zasiadają do suto zastawionego stołu, zaczynając od przystawek takich jak oliwki, szynki, sery. Oczywiście nie ma opcji, że zabraknie makaronu. Niekiedy podaje się zupy. W czasie świątecznym jest rosół lub zupa z pora. Jako danie główne najczęściej spożywa się mięso: cielęcinę, wieprzowinę, jagnięcinę lub drób. Tym wszystkim Włosi delektuję się przy akompaniamencie najlepszego wina.

26 grudnia mieszkańcy Italii obchodzą Santo Stefano (u nas św. Szczepana). Tego dnia spotykają się na uroczystym obiedzie, na którym najczęściej podaje się rosół oraz indyka.
Świąteczne symbole
Niewątpliwie najbardziej włoskim symbolem Bożego Narodzenia jest szopka. Tradycję szopek zapoczątkował św. Franciszek z Asyżu, który pierwszą zbudował w 1223 roku w miejscowości Greccio. Od tego czasu zaczęły się one pojawiać w różnych miejscach, a obecnie są symbolem całych Włoch. Spotykamy je w całej Italii, przede wszystkim w kościołach, centrach miast, na reprezentacyjnych placach, ale i w domach.
Stolicą szopek jest Neapol. Znajduje się tam Via San Gregorio Armeno, wzdłuż której przez cały rok, sklepowe witryny zdobią przepiękne, ręcznie wykonane szopki. Neapolitańskie dzieła słyną z tego, że wyrzeźbione są z drewna, a postaci ubrane są w prawdziwe materiałowe szaty. Ogólnie szopki wykonane są różnych materiałów – z drewna, masy solnej, gliny. Ich tworzeniem zajmują się rzeźbiarze, architekci, a nawet krawce i złotnicy. Neapolitańskie konstrukcje to prawdziwe dzieła sztuki wykonane z dbałością o każdy detal. Co ciekawe, tamtejsze szopki, są budowane nie tylko jako imitacja stajenki. Bardzo często są to akty ukazane w scenerii górskiej, w grotach i jaskiniach, a także w miastach. Sceny ukazują codzienne życie takie jak pieczenie chleba, łowienie ryb, pasanie owiec, gotowanie, miejski gwar, a św. Rodzinę umieszczają na dalszym planie, bądź całkowicie pomijają. Wszystkie wydarzenia przedstawione są w bardzo realistyczny sposób i tak jak wspomniałam – z dbałością o każdy szczegół: gest, wyraz twarzy, starannie uszyty ubiór. Ulica nie jest bardzo długa, ale można tam spędzić pół dnia. Tamtejsze szopki są hipnotyzujące.
Typowo włoską tradycją są żywe szopki, z których najbardziej znana jest inscenizacja na Placu Hiszpańskim w Rzymie.




Tradycja ubierania choinki nie jest we Włoszech tak mocno zakorzeniona jak u nas. Owszem pojawia się, ale nie każdym domu. Niemniej jednak choinki się pojawiają i ozdabia się je bombkami, szyszkami, girlandami, suszonymi owocami. Zgodnie z tradycją choinkę ubiera się we Włoszech 8 grudnia w Święto Niepokalanego Poczęcia NMP i stoi ona do 6 stycznia, czyli do Święta Trzech Króli. Włosi mają w zwyczaju również ozdabiać swoje domy. Pojawiają się takie dekoracje jak girlandy, wieńce, stroiki z szyszek , świeczki, figurki św. Mikołaja, aniołki, jemioła i wiele innych świątecznych atrybutów.

Babbo Natale
Warto wiedzieć, że to częściowo z Włochami wiąże się tradycja podarunków ofiarowywanych przez św. Mikołaja. Nie ma on wprawdzie nic wspólnego z narodzinami Jezusa, ale jest bardzo ważną postacią religijną. Św. Mikołaj urodził się w Patrze i był biskupem Myry (obecnie Turcja). Słynął on ze swojej wielkiej hojności, a wokół jego postaci krąży wiele legend. Ale co Włochom do ówczesnej Azji Mniejszej? Otóż Włosi skradli jego relikwie i sprowadzili do Bari. Od tej pory św. Mikołaj jest patronem tego miasta. Jego dniem jest 6 grudnia.

Befana
Kolejna postać związana z Bożym Narodzeniem to Befana. Jest to stara, brzydka czarownica na miotle, ale niezwykle sympatyczna. Jedna z legend mówi, że gdy Befana dowiedziała się od Trzech Króli o narodzinach Jezusa, bardzo chciała oddać Mu pokłon. Wsiadła na swoją miotłę, jednak w drodze do Betlejem zabłądziła. Od tamtej pory lata na miotle po świecie i podrzuca prezenty do domów, w których mieszkają małe dzieci, mając nadzieję, że w którymś z nich mieszka Dzieciątko Jezus. Dzieci w oczekiwaniu na Befanę wieszają skarpety, w których rano znajdują swoje podarunki, a czarownicy zostawiają mały poczęstunek. Najczęściej cytrusy i wino. Niegrzeczne dzieci zamiast upominków znajdują węgiel, popiół lub czosnek.
Jarmarki
We Włoszech coraz bardziej popularna staje się tradycja jarmarków bożonarodzeniowych, na których można kupić różnego rodzaju świąteczne ozdoby, podarunki, figurki, szopki, dekoracje, słodycze, zabawki dla dzieci, lokalne wyroby kulinarne i rękodzielnicze. Zwyczaj ten napływa do Włoch z Austrii i Niemiec, dlatego też najbardziej rozpowszechniony jest w północnej części Półwyspu Apenińskiego, ale inne włoskie regiony również otwierają się na nowy obyczaj.

Prezenty, podarunki, upominki
Zgodnie ze zwyczajem, Włosi wręczają sobie prezenty, które umieszczają w wiklinowych koszach. Są to podarunki przemyślane, kosztowne i dobrej jakości. W koszyku można znaleźć biżuterię, luksusowe kosmetyki, karnety, bilety na interesujące wydarzenia bądź wyjazd, ale również akcje spółek. Włosi cenią sobie upominki kulinarne, dlatego wśród prezentów często pojawia się droga oliwa, ocet balsamiczny, wino z najwyżej półki, dobra kawa, ale też wędliny i sery. Wszystko oczywiście z najwyższych półek.

Świąteczny nastrój
Włoskie miasta dbają o świąteczne dekoracje. Oprócz niezliczonych szopek i choinek, które pojawiają się w centrach miast, na okazałych miejskich placach, w kościołach i na ulicach, podziwiać można pięknie ozdobione witryny sklepowe, a miasta oplecione są lśniącymi lampkami. Otwierają się świąteczne atrakcje, takie jak wspomniane świąteczne stragany, ale też lodowiska, oglądać można lokalne festyny w bożonarodzeniowych klimatach, w kościołach można posłuchać świątecznych koncertów, a na ulicach spotkać św. Mikołaja.










