Boże Narodzenie jest jednym z najważniejszych i najbardziej nastrojowych świąt we Francji. Jest to czas, który należy przeznaczyć rodzinie i bliskim. Mimo że wiele tamtejszych tradycji i zwyczajów przypomina te, które spotykamy w innych krajach, to francuskie święta mają wyjątkowo komercyjny charakter, a świąteczna gorączka zaczyna się już wiele tygodni przed Gwiazdką.

We Francji, podobnie jak w wielu innych krajach ważnym świątecznym elementem jest choinka. Ubiera się ją we francuskich domach, galeriach handlowych i na placach miejskich. Dodatkowo wszystkie te miejsca ozdabia się lampkami, światełkami, świeczkami i innymi świątecznymi dekoracjami. Innym bardzo ważnym we Francji świątecznym atrybutem są szopki. Największe i najpiękniejsze zobaczymy w katedrach i kościołach oraz na miejskich placach. Bardzo często stawia się je także w domach pod choinką lub w innym widocznym miejscu. Ważne, aby były one wyeksponowane – jest to echo Rewolucji Francuskiej, podczas której wprowadzono zakaz prezentowania akcentów religijnych w miejscach publicznych. Z tego powodu Francuzi umieszczali szopki w domach i tak pozostało do dnia dzisiejszego.
Dużą popularnością cieszą się jasełka oraz jarmarki bożonarodzeniowe, które od początku grudnia wprowadzają mieszkańców Francji w magiczny świąteczny klimat.

Świąteczne specjały
Francuskie tradycje kulinarne różnią się w zależności od regionu. Nie ma zwyczaju podawania dwunastu potraw, i co ciekawe nie występują tam dania stricte wigilijne, które podaje się tylko w czasie świąt. Wszystko to, co znajdziemy na wigilijnym stole, możemy zjeść przez cały rok. Święta nie są jarskie i podobnie jak w ciągu całego roku spożywa się sporo mięsa. Bardzo popularnym daniem, znanym prawie w całej Francji jest indyk serwowany z kasztanami. Na świątecznym stole bardzo często pojawia się też pasztet z gęsich wątróbek – słynne foie gras, które przyrządza się w bardzo kontrowersyjny sposób i budzi sprzeciw obrońców praw zwierząt. Ponadto spożywa się duże ilości owoców morza, wędzonego łososia, kawior, szczególnie w regionach nadmorskich np. w Bretanii. Ciekawym specjałem jest bochenek chleba, w którym wydrążony jest otwór, do którego wkłada się małe kanapeczki z różnego rodzaju pastami. Danie to nosi nazwę pain surprise – „chleb niespodzianka”. Pod każdy posiłek, Francuzi dobierają odpowiednie wino i delektują się szampanem.
Jeżeli jesteśmy amatorami słodkości, powinniśmy udać się na święta do Prowansji. Istnieje tam bardzo słodka tradycja podawania trzynastu…deserów. Są to owoce, bakalie, galaretki, nugat, orzechy itd. Raj dla łasuchów. Jedynym daniem, które przygotowuje się tylko z okazji świąt Bożego Narodzenia jest Bûche de Noël. W naszym tłumaczeniu oznacza „bożonarodzeniowe polano”. Nazwa nawiązuje do starej tradycji palenia polanem w kominku podczas świąt. Jest to ciasto – rolada z kremem, które kształtem przypomina właśnie kawałek polana drewna. Niekiedy zamiast ciężkiego kremu używa się lodów, wtedy jest to rolada lodowa. Z reguły nikt nie robi tego dania samodzielnie w domu, gdyż jest to bardzo pracochłonne i zabiera mnóstwo czasu. Francuzi wolą je kupić.

Zakupy
Święta Bożego Narodzenia są we Francji bardzo skomercjalizowane, w związku z tym zakupy są tam nieodłączną tradycją. Francuskie miasta słyną z bajecznie przystrojonych galerii i witryn sklepowych, ruchomych dekoracji, wielkich choinek, jarmarków bożonarodzeniowych, które rozstawiają się już od końca listopada. Podobnie jest we francuskich domach – choinki pojawiają się już na początku grudnia i bardzo chętnie ozdabia się je lampkami, świeczkami, stroikami i innymi dekoracjami. Jest kolorowo niczym w bajce, a konsumpcjonizm sięga zenitu. Francja jest krajem laickim i zobaczymy tu znacznie więcej reklam z Mikołajem, bałwanem i reniferem w roli głównej niż symboli religijnych. Chociaż warto wspomnieć, że nazwa Noël (Boże Narodzenie) wywodzi się od słów bonnes nouvelles co oznacza „dobrą nowinę”.

Inne świąteczne zwyczaje lub ich brak
We Francji nie obchodzi się Mikołajek, a francuskie gospodynie nie szaleją na punkcie sprzątania. Tak jak już wspomniałam, zdecydowanie lepszą przedświąteczną rozrywką jest wizyta w domach towarowych, galeriach handlowych, pasażach i sklepach. Prezenty we Francji przynosi Père Noël zwany czasami Papá Noël. Zostawia je w przygotowanych wcześniej butach. W dobrym tonie jest przygotowanie Mikołajowi drobnego poczęstunku. Najczęściej zostawia się dla niego mandarynki, bakalie lub inne przekąski. Prezenty otwiera się w świąteczny poranek. Wśród młodych ludzi coraz bardziej popularne stają się wyjścia „na miasto” i świętowanie w lokalach.
Francuzi nie przestrzegają adwentu. O ile prawdziwą jego istotą jest oczekiwanie na narodziny Jezusa, to we Francji kojarzy się on z czekoladkami z kalendarza adwentowego. Nie ma tu również zwyczaju łamania się opłatkiem, ani śpiewania kolęd. O ile dziedzictwo kulturowe Francji, w tym muzyczne, jest bardzo bogate, to nie obejmuje ono zbyt wielu pieśni o tematyce religijnej. Francuzi śpiewają raczej pastorałki, czyli zwykłe świąteczne piosenki o zimie, św. Mikołaju i świętach. Jeżeli chodzi o pasterkę, to odprawia się ją głównie w katedrach, natomiast w mniejszych kościołach jest to zwykła msza święta wieczorna. We Francji, podobnie jak w wielu krajach Europy, nie ma drugiego dnia świąt. Polacy, jako jedni z nielicznych są szczęściarzami i mają możliwość świętowania przez dwa dni. Kiedy my jeszcze delektujemy się wolnym czasem z rodziną i umieramy z przejedzenia, Francuzi już ciężko (albo i nie) pracują.








